jednak rozwazylbym zakup odtwarzacza SACD i DVD -Audio - ceny juz od okolo
2k - dzwiek o kilka klas lepszy od CD - Audio (ktore tez mozna w nich
odtwarzac) - minus to nie idzie na tym na ogol ogladac filmow.
to tak najprosciej
m1475
Pozdr. - PB
Podobnie wyglada sytuacja z porownaniem wzmacniacza stereo z amplitunerem
AV. Muzyka zagra o klase lepiej na wzmacniaczu stereo.
pozdr.
Pasikonik
Mark
Tak... wszystko wskazuje na to ze amplitunery powinny prezentowac godny
poziom, doswiadczony sluchacz jednak bez problemu zauwazy jak okaleczony
jakosciowo jest to sprzet. Ja podjalem probe takiego porownania jakosciowego
aby z czystym sumieniem pisac takie rzeczy. Na Audioshow posluchalem tez
kilku naprawde najwyzszych modeli amplitunerow. (jesli zamierzasz wybrac sie
w przyszlym roku to goraco polecam. Prezentacja topowego ampli pioneera z
kolumnami Kef , a potem to samo polaczenie ale z wzmacniaczem Gryphona
wywolala we mnie istne przerazenie nad degeneracja "nowej technologii").
Faktycznie sa i amplitunery wysokiej klasy. Sa to jednostki zbudowane z
kilku wzmacniaczy stereo w jednej obudowie lub nawet z 5 monoblokow, kazdego
z osobnym transformatorem itd. Tak - to moze grac jak dobre stereo, ba ..
nawet nie ma innego wyjscia. I tak faktycznie jest i o ile o tych
urzadzeniach mowiles to musze sie z toba zgodzic. Szkoda tylko ze sa to
pojedyncze, male linie produktow w skali swiatowej.
Przypominam jednak ze podejscie do masowego sprzetu jest zupelnie inne. Juz
dawno minely lata gdzie firmy walczyly o klienta jakoscia. Teraz mamy
marketing i plastikowe blyszczace obudowy ... i amplitunery do ... sluchania
muzyki, ale czy aby na pewno ?
Masz racje ze zapotrzebowanie na rynku spowoduje wycofywanie sie realizacji
stereo w zamian za produkcje wielokanalowe.
Poki co jednak nie spieszno mi do dzwieku wielokanalowego. Na stereo za pol
ceny mam duzo lepszy efekt.
Przyznam sie jednak ze obecnie jednak wieksza radosc sprawia mi sluchania
sprzetu "retro" .. mimo jego nieco gorszych parametrow na papierze i
n-krotnie nizszej ceny niz sprzet klasy top hifi. I nie mowie tego
bynajmniej dlatego ze taki sprzet akurat mam. Tak sie zlozylo ze do
dyspozycji mam 3 zestawy - retro, nowoczesny i KD. Retro jest zdecydowanie
najtanszy (wielokrotnie wrecz).
Parametry nie zawsze ida w parze z wrazeniami zmyslowymi - i na tym wlasnie
polega sprzet audiofilski. Zasiadam i slucham muzyki ktora mnie relaksuje,
zamiast doszukiwac sie niedoskonalosci w reprodukcji, nawet gdy zaleza one
od jakosci nagrania.
Producenci amplitunerow zeruja na podstawowych ludzkich oczekiwaniach co do
sprzetu . Ladnie wyglada, duza moc, niskie znieksztalcenia - musi byc dobry.
Redukcja kosztow do minimum przy zalozonych celach rozumie sie sama przez
sie.
Najbardziej przykra sprawa jest postepujaca redukcja jakosci. Stopniowo
producenci staraja sie nas przyzwyczaic do coraz to nizszych poziomow
jakosci. Nie wiem czemu, chyba tylko po to zeby "dedykowany" sprzet sprzedac
znacznie drozej niz jest wart. Przykladem niech beda chociazby telewizory.
To co w nich gra wola o pomste do nieba ... te fatalne glosniki do
odtwarzania MP3 z telewizji cyfrowej - to wszystko slychac, a jednak malo
kto slyszy i pomstuje. Cofamy sie.